Przedwyborcze refleksje.

Naród, który nie uświadamia sobie zagrożeń dla własnej egzystencji i nie podejmuje   z   nimi   walki   dokonując   właściwych   wyborów   politycznych, — skazany jest na wymarcie i likwidację swojego państwa.

 

Obserwując to co się obecnie dzieje, widzę, że od jakiegoś czasu rozpoczęła się już przedwyborcza kampania. Widzę, też że znaczna część mieszkańców woli stan niewolnictwa. Natomiast ci, którzy stawiali na Odnowę, też nie wykazują za dużej woli wyjścia ze stanu niewolnictwa, skoro po wyborach podkulili ogony i nie widać po nich dostatecznie silnej woli przeciwstawienia się ich dalszej de klasyfikacji. Aby temu się przeciwstawić skutecznie musi być grupa ludzi, która poświęca swój czas na organizowanie oporu, ale też pozostali muszą dołożyć na te działania parę złotych. Na dzień dzisiejszy nie widzę chętnych do dokładania do naszej działalności.
Biznesmeni dalej wolą przekupienie urzędnika, niż dofinansowanie tych, którzy by takich praktyk nie stosowali a wręcz zadziałali na ich korzyść. Zdaję sobie sprawę, ze po tylu latach praktyki przekupienia , trudno im uwierzyć, ze może być inaczej,  wskazuje to jednak na ich pogodzenie się z obecnym stanem totalnej deprecjacji mieszkańców Międzyzdrojów i liczenie na cud.
Niektórzy wiążą ten ewentualny cud z PiSem, ale ostatni pobyt 2 posłów PiSu raczej nie wskazuje na wolę istotnych zmian z tej strony. Najwyraźniej nie byli oni zainteresowani problemami mieszkańców, a robili jedynie partyjną agitację. Ochrona Dorosza dalej działa, co wskazuje moim zdaniem, że przyjacielskie układy z marszałkiem Brudzińskim dalej istnieją, pomimo ośmioletniej współpracy Dorosza z PO.  Więc z tej strony nie ma co liczyć na pomoc. Obawiam się, że znowu nadzieje części mieszkańców prysną jak mydlana bańka, a ludzie związani z PiSem będą rozczarowani, ze zostali wystawieni do wiatru.            Cuda się nie zdarzają, co najwyżej w kościelno religijnych bajkach, i na pewno nie przyjdzie mesjasz, który was wybawi. Co najwyżej miejscowy szaman  w imię mesjasza odprawi wam obrzęd, z poświęceniem drogi, do sekretarza.
Jeżeli nie wykażecie woli zmian, to nie zamierzam wam  przeszkadzać w trwaniu w tym marazmie. Widząc takie, wasze mieszkańców, podejście, coraz częściej, część ludzi Odnowy traci ochotę na poświęcanie swojego czasu dla tych, którzy wolą być niewolnikami a nie gospodarzami. Ten czas poświęcony na działalność zarobkową daje konkretne pieniądze, co jest znacznie przyjemniejsze niż narażanie się klice. Jeżeli wasze podejście się nie zmieni, to rozwiążemy Odnowę i zostaniecie dalej w łapach kliki.

Kazimierz Jan Solarz

Informacje o admin

Wykształcenie średnie, technik technolog produktów rolno spożywczych. Zawód wykonywany rolnik. 57 lat, żonaty, syn Mieczysław (inż. dźwięku) 2011 r. start w wyborach do parlamentu z listy Polskiej Partii Pracy 2014 kandydat na burmistrza Międzyzdrojów. Przewodniczący Stowarzyszenia Przyjaciół Międzyzdrojów. Redaktor naczelny biuletynu i strony internetowej SPM Odnowa. Współpracownik kilku gazet. Hobby - wędkarstwo. Pasje - medycyna niekonwencjonalna, ekologia.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Przedwyborcze refleksje.

  1. K.J.Solarz pisze:

    Obawiam się, że żaden z lekarzy nigdy nie podejmie dyskusji na ten temat, bo wiedzą, ze to prawda. Jeżeli liczy pani na lekarza radnego, to on jest znany raczej z milczenia. W tym naszym skurwiałym sądownictwie wszystko jest możliwe, nawet przetrzymywanie w psychiatryku, przez 20 lat, całkiem zdrowego człowieka i bez wyroku sądu. Ale proszę poczekać na artykuł i będzie pani spokojna. Natomiast pisanie prawdy i nazywanie rzeczy po imieniu nie nazwałbym ani tupetem ani niewyparzonym językiem.

    • Anonim pisze:

      Dobrze panie redaktorze, ze pan poruszył temat radnego Kościukiewicza. Nie wiem po co go ludzie wybierają, skoro on prawie w cale nie zabiera głosu a w tym czasie nie przyjmuje też pacjentów. Po co on w ogóle tam poszedł skoro nic nie mówi.

      • Anonim pisze:

        Bo jest zelaznym głosem w zrownowazonym rozwoju.
        Ktorys paluszek w rekach Pryncypała.

  2. Marzena pisze:

    Ależ pan ma tupet i niewyparzony język. Mam nadzieję, ze potrafi pan obronić swoje tezy, bo inaczej lekarze pana zjedzą i z sądów już pan nie wyjdzie tak szybko. A jeżeli to prawda, to ciekawa jestem, czy któryś z naszych lekarzy podejmie rzuconą rękawicę i podejmie polemikę.

  3. K.J.Solarz pisze:

    Powiedzenie , że światem rządzi pieniądz jest starym i na dodatek nieprawdziwym truizmem. Prawdziwe stwierdzenie brzmi zaś tak: jedni ludzie rządzą drugimi przy pomocy pieniędzy.
    Jeżeli zaś chodzi o przychodnię, to nie widzę najmniejszego powodu, żeby Dorosz miał za pieniądze podatnika dokładać lekarzom, którzy bardzo dobrze na dodatek zarabiają. W Wolinie gmina nie wybudowała żadnej przychodni i działają tam trzy. Obecna rockefellerowska medycyna opanowana przez koncerny chemiczne, jest zgoła skurwysyńskim biznesem i żeruje na ludzkim nieszczęściu nie lecząc przyczyn choroby a tylko objawy i na dodatek środkami, które zazwyczaj przyczyniają się do powstania innych chorób. Takie samonapędzający się biznes. I zdrowie pacjenta jest tu na samym końcu, a w zasadzie, to chodzi o to, żeby pacjent cały czas chorował i się leczył. I obowiązuje tam reguła – pacjent wyleczony to klient stracony.
    NIECH WASZA ŻYWNOŚĆ BĘDZIE WASZYM LEKIEM – to naczelne hasło Hipokratesa. Tak więc zapobiegać chorobom należy poprzez spożywanie dobrej jakości pożywienia, szczególnie zieleniny. Taką możliwość zapewniałby tzw zielony rynek, gdzie miejscowi producenci mogliby sprzedawać, swoje nienasycone chemią produkty. I taką możliwość Dorosz utopił z premedytacją. W zamian zapewnił supermarkety, które dostarczają gównianej wysoko przetworzonej żywności, będącej przyczyną chorób i na dodatek wywożą kasę z Międzyzdrojów. A ta kasa mogłaby być źródłem bogactwa mieszkańców. Ale to jest zbyt obszerny i dla większości zbyt kontrowersyjny temat, aby zawrzeć to w takiej odpowiedzi. Obiecuję poświęcić temu osobny wpis.
    Jeżeli zaś chodzi o nowe centrum, to jest to stawianie problemu na głowie. To urząd najpierw powinien zadbać o mieszkańców,a dopiero myśleć o swoich wygodach. Tymczasem biurokracja pochłania coraz więcej pieniędzy i korzysta głównie miejscowa klika związana z władzą a reszta jest drugą klasą.
    Natomiast co do TW Adama – ponieważ zdążyłem go już dostatecznie poznać, to nawet gdyby chciał z nami współpracować, to nie ma takiej możliwości.

  4. Anonim pisze:

    Krytykowaliście pomysł budowy przychodni i okazuje się, że jednak wbrew waszym zapowiedziom działa. Teraz zaczyna się spełniać budowa nowego centrum, które całkowicie zmieni oblicze Międzyzdrojów. Mieszkańcy wybrali konkrety a nie tylko krytykę. Świat idzie w określonym kierunku, bo rządzi nim pieniądz i nie da się go zawrócić. ani tego zmienić. A wy mimo to chcieliście to zrobić. Macie wiele racji w tym co piszecie i niesamowicie dużą wiedzę, ale trzeba jeszcze umieć przekonać mieszkańców do swoich pomysłów.

    • Gambit pisze:

      Przychodnia w proponowanej przez flotynskiego wersji miała być gminnym centrum zdrowia w którym skupione miały być wszystkie pozety pracujące na użytek wszystkich mieszkańców gminy. Obecna forma nie dość że płatna to skarlała jest wynikiem ratowania sytuacji w której ogromny budynek za 4.2 mln. stoi pusty, mamy zatem ściemą z niszowym peozetem i klkoma bardzo drogimi usługami w tym radnego, podejrzanego o zarabianie na gminnym majątku, czy tak miało być?.
      Przypomne tylko że na prywatnego udziałowca którego w tej spółce ogóle nie powinno być musieliśmy z kieszeni podatnika wyłożyć ok. 300 tyś, kolejne 1.7 mln. na szkieletora którego nieudaczny prezes zrujnował i podrzucił mtbs, i ten właśnie nieudaczny prezes bez zgody i wiedzy radnych wydał kolejne 150 tyś na zmianę projektu na własną koncepcję snu zchizofrenika.

  5. Anonim pisze:

    Panie redaktorze czy to prawda ze Tw Adam chciał z wami pracowac bo ma duzo dokumentow gminy Miedzyzdroje?

  6. K.J.Solarz pisze:

    Mówię jak najbardziej poważnie. Przestaję widzieć sens w łażeniu po sądach i użeraniu się z kliką, kiedy większość nie jest w ogóle zainteresowana przyszłością swoją i swoich dzieci i dają się prowadzić jak bydło na rzeź. Skoro nie przeszkadza wam bycie stadem bezwolnych niewolników, to sobie bądźcie. Ja swój czas i pieniądze zamierzać przeznaczyć dla siebie. Kończy się się czas, kiedy chciało mi się pomagać innym swoim kosztem. Ja ze swoją wiedzą poradzę sobie wszędzie i nie jest mi do tego potrzebny żaden stołek w administracji, której zresztą nienawidzę jako bandy darmozjadów. Jeżeli więc nie będziemy widzieć ewidentnych zmian podejścia, szczególnie ludzi biznesu, to dalej będziecie musieli przekupywać urzędników, żeby coś załatwić a oni będą was traktować jak dojne krowy i ludzi gorszej kategorii. Następnie i tak będą realizować swoje plany nie licząc się z waszymi interesami, waszą przyszłością itp.

  7. Anonim pisze:

    Chyba nie mówi pan poważnie o możliwości rozwiązania Odnowy, bo kto wtedy przeciwstawi się klice skoro większość boi się własnego cienia?

    • Anonim pisze:

      Druga klasa ma swoje miejsce.Czego oczekiwac po debilllach.Teraz łapki i do kosciołka bo tam moźe ich obłude ktos zrozumie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.