Wyrok w sprawie Dorosz i Wadecka kontra Solarz.

„Bycie neutralnym w pojedynku dobra ze złem, to opowiadanie się po stronie zła”

 

Biję się w piersi, bo obiecałem wcześniej informacje na ten temat, ale w natłoku obowiązków wyleciało mi to z głowy. Nie mogę z powodu tajności postępowania podawać szczegółów, mogę jedynie powiedzieć, że na razie została przesłuchana Wadecka i częściowo Dorosz. Reszta przesłuchania Dorosza i świadków odbędzie się po nowym roku. Swoją drogą to są jaja, że sprawa dotyczy osób publicznych i jawnie opublikowanego materiału jest tajna. Zapytajcie Dorosza co ma w takim razie do ukrycia, skoro twierdzi, że jest taki kryształowy.

wyrok w sprawie z Doroszem

SSR Niśkiewicz uchylał wszystkie pytania, które zmierzały do wyjaśnienia związku Dorosza z Wadecką. Ponadto Sąd Okręgowy odmówił mi przyjęcia uzupełnienia apelacji a w protokole nie było po tym zdarzeniu ani śladu. Prawnik Dorosza i Wadeckiej radca prawny Janusz Harbuz-Wójciak, nota bene prowadzący obsługę prawną spółki Promenada (czyżby z obawy, żeby ktoś obcy nie uzyskał na ten temat jakiejś wrażliwej wiedzy?) opowiadał długo pierdoły, które nie miały żadnego odzwierciedlenia w materiale dowodowym, Natomiast mi chciano w ogóle uniemożliwić wypowiedź. A więc taka typowa pokazówka, że nie ważne są dowody, ale układy i jesteś na nie za cienki. żeby nie być gołosłownym, zacytuję fragment manipulacji (koniec str 5 i początek 6). …„w przypadku oskarżyciela prywatnego Leszka Dorosza pomówiony został on o utrzymywanie kochanki za publiczne pieniądze, zaś w przypadku oskarżycielki prywatnej Wiolety Wadeckiej pomówiona jest o to, że świadomie się utrzymuje z publicznych pieniędzy – „jest sponsorowana” co w odbiorze społecznym ma rodzajowo inny wydźwięk, a zatem nie może być potraktowane jako jeden czyn, ale dwa czyny. Nadto skarżący nie zgodził się z wyeliminowaniem z opisu czynu przypisanego oskarżonemu, iż nie pomówił on oskarżycielki prywatnej Wioletty Wadeckiej o utrzymywanie się z pieniędzy publicznych w sytuacji, gdy tytuł inkryminowanej publikacji oskarżonego wskazuje wprost na zamiar takiego pomówienia (” Kogo burmistrz sponsoruje za publiczne pieniądze”)…
Tymczasem tytuł ten brzmiał: „Kogo burmistrz prawdopodobnie sponsoruje za publiczne pieniądze”.
Pod względem sformułowania merytorycznego, jak i prawnego, to dwie różne kategorie. Zarazem Wadecka miała pełną świadomość, że ma obowiązek zgłosić Doroszowi jako właścicielowi spółki o terminie zakończenia prywatnej działalności gospodarczej a tego nie uczyniła. Musiała więc sobie zdawać sprawę, że zasiadanie na stołku prezesa spółki jest bezprawne, co ewidentnie stwierdził wojewoda. Więc pobieranie publicznych pieniędzy jest w tej sytuacji w zasadzie sponsoringiem, związanym z łamaniem prawa przez Dorosza.
 Ponadto na koniec artykułu jasno i wyraźnie stwierdziłem, że: skoro burmistrz tak rozpaczliwie kłamał w pismach urzędowych, broniąc Pani. W.Wadeckiej, to zastanawiam się, czy krążąca po gminie plotka, jest tylko plotką?
Zgodnie z prawem prasowym wolno mi  przytaczać opinie społeczeństwa o osobach publicznych, jak też negatywną wiedzę na ich temat, jeżeli jest to związane z ich obowiązkami i jest prawdziwe. I zasranym obowiązkiem sędziego, było pozwolić to udowodnić a nie uniemożliwiać

Ponadto SSR Niśkiewicz jak też sędziowie w SO w Szczecinie: SO Maciej Kowałko, SO Krzysztof Zaremba i  delegowany SSR Radosław Lorenc –  mieli obowiązek, na podst art 304 kpk powiadomić organy ścigania o popełnieniu przestępstwa krzywoprzysięstwa przez prezeskę spółki MTBS Siarską-Zacharewicz, która kłamała w żywe oczy, że obejmując stanowisko prezesa po zwolnionym Maurze Pilarczyku (jedynym nota bene powołanym w drodze konkursu) ma  uprawnienia do kierowania spółką, podczas gdy uzyskała je dopiero później.  Żaden z nich nie kiwnął w tej sprawie palcem, co ewidentnie podważa ich kwalifikacje sędziowskie, gdyż zgodnie z ustawą sędzia powinien być nieskazitelnego charakteru.
Przez kilka miesięcy przyjeżdżał gość ze Szczecina i za ciężkie pieniądze wykonywał za Siarską-Zacharewicz robotę, co spowodowało realną materialną szkodę. I Dorosz  akceptował  jako nadzorujący tę ewidentną szkodę. . Chyba trudno o bardziej ewidentny przykład dowodu na istnienie kliki, która działa na szkodę mieszkańców w imię własnych interesów.  Chyba dla jaj Dorosz twierdzi w tej sytuacji, że użycie przeze mnie słowa klika jest obraźliwe. Ja uważam, ze to wręcz eufemizm, bo właściwym określeniem byłoby raczej zorganizowana grupa przestępcza.
Ponadto pragnę zauważyć, że wyroki wydawane przez  sędziów są nieważne z urzędu, gdyż zgodnie z
art 182 i art 4 Konstytucji RP w sądach powszechnych sprawy mają rozpatrywać ławnicy .

Ponieważ droga prawna w Polsce została wyczerpana złożyłem skargę do Międzynarodowego Trybunału w Strasburgu.

Informacje o admin

Wykształcenie średnie, technik technolog produktów rolno spożywczych. Zawód wykonywany rolnik. 57 lat, żonaty, syn Mieczysław (inż. dźwięku) 2011 r. start w wyborach do parlamentu z listy Polskiej Partii Pracy 2014 kandydat na burmistrza Międzyzdrojów. Przewodniczący Stowarzyszenia Przyjaciół Międzyzdrojów. Redaktor naczelny biuletynu i strony internetowej SPM Odnowa. Współpracownik kilku gazet. Hobby - wędkarstwo. Pasje - medycyna niekonwencjonalna, ekologia.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Wyrok w sprawie Dorosz i Wadecka kontra Solarz.

  1. K.J.Solarz pisze:

    Rzecz w tym, że jak pokazałem, wcale moja sprawa nie została rozpatrzona, bo trudno uznać postępowanie sądów za rzetelne i obiektywne. A takie podejście nakazuje art 45 Konstytucji RP. No i brak ławników też stoi w sprzeczności z konstytucją. Gdzież więc jest tu zgodne z prawem rozpatrzenie?

  2. Anonim pisze:

    Podważa pan prawomocny wyrok? Przecież już sąd rozpatrzył pana sprawę.

  3. Anonim pisze:

    Wiec dlatego POPIERAM PIS i trzymam kciuki aby cale sadownictwo zostalo przewietrzone.
    Zywy przyklad.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*